Taksówkarze spotkali się z ITD

W piątek 22 stycznia, taksówkarze z warszawskiej Solidarności spotkali się z przedstawicielami Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Jedyne co udało się osiągnąć przedstawicielom taksówkarzy to zapewnienie że ITD będzie tygodniowo kontrolować ok 15-17 samochodów, w których zarobkowo przewożone są osoby, czyli i taksówkarzy i firmy przewozu osób.




Na spotkaniu obecna była również Joanna Tymińska, dyrektor Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń oraz Paweł Biedrzycki, prezes Zrzeszenia Transportu Prywatnego m.st. Warszawy. - O spotkanie wystąpił nasz Związek w nawiązaniu do niezadowalającej, naszym zdaniem, ilości przeprowadzonych w ciągu ostatniego półrocza kontroli i ze wstępnych ustaleń wynikało, że zostaniemy przyjęci przez samego Głównego Inspektora, pana Tomasza Połcia - relacjonuje na stronie internetowej związku autor o pseudominie A79.

Oto jego relacja ze spotkania:

Jak okazało się na miejscu, sam pan minister nie mógł być obecny na spotkaniu. Byli na nim natomiast jego bezpośredni podwładni i oto czego się dowiedzieliśmy:

- Inspekcja Transportu Drogowego musi kontrolować również taksówkarzy aby nie być posądzaną o stronniczość

- Maksimum na jakie możemy liczyć to nadal jedynie jedna załoga kontrolująca przewoźników

- Do dnia dzisiejszego od sierpnia odbyło się 177 takich kontroli

O ile rozumiemy pierwszy argument, zwłaszcza w sytuacji kiedy prawdopodobnie coraz więcej naszych „kolegów” z napisem taxi jeździ bez licencji, to uważamy że jest wielką szkodą, że ITD nie chce przeprowadzić szerzej zakrojonych kontroli przewoźników. Uzyskaliśmy jedynie zapewnienie, że ich intensywność powróci do poziomu 15-17 kontroli tygodniowo.

Niestety oczywistym jest, że przy obecnej liczbie przewoźników upodabniających się do taksówek, jest to ilość niezadowalająca. Jednocześnie stało się dla nas jasne, że bez wyraźnego polecenia wydanego przez zwierzchników politycznych, żadna służba w naszym kraju nie weźmie się za walkę o porządek w naszej branży na tyle intensywnie, na ile wymagałaby tego nasza obecna sytuacja. Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że w dążeniu do zaprowadzenia ładu w naszym segmencie rynku popiera nas Biuro Działalności Gospodarczej i Zezwoleń, ale niestety nie podlega mu ani Policja, ani ITD.

Dlatego wnioski są jasne – naszym największym zadaniem jest teraz sprawienie, aby to POLITYCY zainteresowali się naszą sprawą, bo samodzielnie żaden urzędnik nie podejmie się wydania zdecydowanej, otwartej wojny  patologii, która rozwinęła się na naszych ulicach. A ponieważ na ten moment politycy – w każdym razie ci ze strony rządowej – niezbyt uważnie nas słuchają, zmasowany protest na ulicach Warszawy wydaje się być nieodzowny.

Żródło:www.taxisolidarnosc.pl

 


 

Zaloguj się



Reklama

Jakiej marki samochodem jeżdzisz?